Czy mogę zastrzec nazwę swojej firmy?

Zastrzeżenie nazwy firmy gwarantuje skuteczną ochronę przed działaniami nieuczciwej konkurencji. Przede wszystkim uniemożliwia kradzież, czyli bezprawne posługiwanie się marką przez osoby nieuprawnione. Oprócz tego zastrzeżony znak towarowy stanowi kolejne źródło dochodów dla firmy, gdyż możesz udzielać płatnej licencji na jego wykorzystanie. Staje się więc składnikiem majątku przedsiębiorstwa. Jednak nie każdy zabezpieczy w ten sposób swoją markę – sprawdź, jak jest w Twoim przypadku!

Znak towarowy słowny

Na początku trzeba poznać podstawowe różnice pomiędzy zastrzeżeniem samej nazwy a ochroną znaku graficznego. Jeżeli zależy Ci na zabezpieczeniu wyłącznie nazwy i jej brzmienia (bez logo), powinieneś zarejestrować znak towarowy słowny. W ten sposób zyskasz pewność, że zarówno Twoja nazwa, jak i domena internetowa będą legalnie wykorzystywane tylko i wyłącznie przez Ciebie. Żaden przedsiębiorca z pokrewnej branży nie będzie mógł używać Twojej marki w reklamach Adwords, na Facebooku, w serwisach OLX czy Allegro. Chyba że udzielisz komuś licencji na jej wykorzystanie.

Ochrona nazwy polega więc na zabezpieczeniu samego brzmienia słowa albo słów (nawet jeżeli są podobne, a nie identyczne), bez uwzględnienia szaty graficznej. Chodzi wyłącznie o fonetykę. Dlatego również przy zmianie logo Twoja marka będzie nadal podlegać ochronie przez okres 10 lat od daty rejestracji (z możliwością przedłużenia). Mimo to trzeba pamiętać, że jeśli ktoś użyje nie nazwy, a tylko grafiki podobnej do Twojego logo, ochrona nie będzie Ci przysługiwać. Wniosek jest prosty: chcesz zabezpieczyć całą markę – zarówno jej warstwę słowną, jak i szatę graficzną – najlepiej od razu zarejestruj oba te elementy.

Jakie nazwy nie mogą być zastrzeżone?

Chociaż ochrona znaku towarowego niesie ze sobą wiele korzyści, nie jest dostępna dla każdego. Zabezpieczeniem nie mogą być objęte wszelkiego rodzaju oznaczenia ogólnoinformacyjne. Chodzi o proste określenia, które są ogólnikowe dla danej branży. Będą to słowa jednoznaczne, opisujące bezpośrednio jakiś produkt czy usługę. Przykładowo, nie można zastrzec nazw takich jak „garnki”, „kredyty24”, „świeże pieczywo”, „kosmetyki naturalne”, „najlepsze zapachy”, „rowery-online” itd.

Ich monopolizacja jest niemożliwa, bo doprowadziłaby do wielu problemów. Niektóre słowa po prostu muszą pozostać dostępne dla każdego, gdyż jednoznacznie określają jakiś towar, jego cechy charakterystyczne, czy sposób wytworzenia. Zarejestrowane słowo musi mieć tzw. zdolność odróżniającą, czyli umożliwiać odróżnienie towaru jednej firmy od drugiej. Ochronie będą więc podlegać np. nazwy fantazyjne takie jak McDonalds, Amica, Bacoma, Sony, czy IKEA.

Kiedy rejestracja ma sens?

Między innymi wtedy, kiedy zarabiasz albo zamierzasz zarabiać na swojej nazwie, chcesz chronić prawa do domeny, swoją nazwę i inwestycje w materiały reklamowe (ulotki, wizytówki, reklamę outdoorową). Jeżeli marka jest rozpoznawalna i przynosi zysk, lepiej nie czekaj, aż przejmie ją ktoś inny. Polskie prawo nie zapewnia przedsiębiorstwom dostatecznej ochrony w tym zakresie. Oczywiście zawsze możesz zgłosić sprawę do sądu i powołać się na ustawę o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Niestety zwykle, gdy taka sama nazwa jak Twoja będzie funkcjonować w innym mieście, nic to nie da. Jedyną skuteczną formą zabezpieczenia jest więc rejestracja w Urzędzie Patentowym. Taką możliwość mają osoby fizyczne i prawne zarówno z Polski, jak i z zagranicy.

Pamiętaj, że nie musisz rejestrować znaku samodzielnie. Najpierw skontaktuj się z zespołem doświadczonych prawników. Przeprowadzą pełną analizę prawną Twojej nazwy. Dzięki temu, zanim zapłacisz za złożenie wniosku w Urzędzie Patentowym, dowiesz się, czy masz realne szanse na jego pozytywne rozpatrzenie.

Nasza lokalizacja